2007-08-11

Łąki i pola



Jak zwykle będąc na wsi, bardzo dużo spacerowaliśmy po okolicznych polach i łąkach. Gucio coraz więcej chodzi na własnych nogach, chociaż - gdyby nie noszenie go na rękach i "na barana" - daleko byśmy nie zaszli.

Co mówi Gucio widząc kopiec siana? Cytuję:"Brumbrumbrumbrumbrum?" Tłumaczę: Gutek po raz ...enty chce usłyszeć opowieść o traktorze....;)

W trakcie tego wyjazdu spotkaliśmy sporo zwierząt. Nie tylko wiele krów i koni, źrebaczków i bocianów, ale też lisa i jeża. No i oczywiście masę żuczków, motylków, pasikoników Były też jaszczurki, zaskrońce, norki kreta, mrowiska, ptaki skrzeczące, kraczące, śpiewające i gdaczące... Gucio obserwował wszystko bardzo uważnie i dopytywał się o wszystko :"mamaaa? mamaaa?".


Pośród pól i łąk można czasem odkryć jezioro...

Gucio nad wodą...


...a konkretnie nad Bugiem. Było ciepło, płytko, "rozlewnie", malowniczo i wreszcie się trochę poplażowaliśmy.


Gucio jest ostatnio bardzo hojny -- pełnymi garściami rozdaje piasek, żwir, wodę, patyczki, trawki... cokolwiek znajdzie:)

Jedyną wadą naszej plaży był lekko mulisty piasek o kolorze...jak widać. Udawaliśmy, że jest złoty, a Guciowi na razie wszystko jedno. Radośnie korzystał z pobudowanych mu wielkich fortyfikacji (okazało się, że oboje z Marcinem jesteśmy zapalonymi piaskowymi budowniczymi).

2007-08-04

W przelocie


W przelocie między jednymi wakacjami a drugimi, robimy "przepierkę" i wrzucamy kilka zdjęć. Spędziliśmy kilka dni ze znajomymi nad jeziorem. Słońca było troszkę za mało, ale za to dzieci dużo i Gucio ćwiczył sobie (a my z nim) zachowania społeczne. Po raz pierwszy też okazał radość z powrotu do domu i ze spotkania ze swoimi zabawkami -- biegał między nimi i pokrzykiwał "och, och" i "ha,ha". My wykorzystaliśmy pobyt w domu i podrzuciliśmy Gucia babci, a sami troche pobuszowaliśmy po księgarniach. Mmmmm!

Nad jeziorem najtrudniej było utrzymać Gucia na brzegu.

Niezależnie od ilości zabawek - zwykle wszyscy chcieli tę samą.

Kąpiel była super mimo, że woda ziiiimna i na drugi dzień Gucio miał gorączkę.


Gutek wreszcie dowiedział się, co to jest łódka - na obrazku jakoś nie bardzo rozumiał.



Nie, nie lecieliśmy - to tylko knajpa pod Płońskiem:), ale i tak Gucio zwymiotował - może z powodu wysokości, a może turbulencji...

cdn...

2007-07-29

Gucio na wakacjach

dwa tygodnie słońca poprosimy:)

2007-07-27

Koncert T.Love


Dziś byliśmy na koncercie T.Love. Gucio pląsał...


klaskał...

a czasem postanawiał odpocząć.

Fajny koncert.

2007-07-23

Motor




Mieszka u nas Józio. Gucio zachowuje się troszeczkę inaczej: popisuje się i dokazuje bardziej niż zwykle.

2007-07-22

Pa pa włoski



Dziś po wielu próbach wreszcie udało nam się namówić Gucia na obcięcie włosów. Początkowo robił to sam, a potem Marcin go zabawiał a ja cięłam. Jest teraz mniej rudy, ale za to nie będzie się tak męczył na słońcu. No i wygląda super-przystojnie!:)