2007-11-27

Maska


Łaaa...Łaaaa!!!!

Oglądaliśmy dziś odcinek Krecika, w którym bawił się maską. Ot i rezultat.

Nożyczki. I wszystko co tnie i kroi...obiekty westchnień Gucia.
[ciągle jesteśmy zakatarzeni. Ja mniej, Gucio bardziej. Inhalacje pełną parą, zapachy jak w zielarni:) i głodówka...]

2007-11-25

Wizyta


Odwiedziły nas dziś nasze sąsiadki - Kasia i Magda. Nie wiem co sie działo w Gucia pokoju, ale dźwięki które stamtąd dochodziły świadczyły o dobrej (dzikiej) zabawie.

2007-11-24

Chorujemy - malujemy



W zasadzie to tylko ja choruję, a Gucio maluje - z zapałem. Przeniósł się znowu z kartek na ściany i twarze...
W ogóle coraz więcej w nim rozrabiaki:) Zerka tylko na mnie i sprawdza reakcje - i niestety do perfekcji opanował sztukę rozśmieszania mnie. A trudno czegoś zabraniać krztusząc się ze śmiechu.
(Plusem choroby jest to, że posiedzę trochę w domu)

2007-11-22

Kąpiele


Czasem po powrocie z pracy mam czas już tylko na kąpiel (zdjęcie) i położenie Gucia spać. Na szczęście czasem czasu jest więcej.
Mamy dwa nowe słowa: mimi (co może znaczyć???) i Pipi (czasem papa, jak nie wyjdzie pipi). Od bohaterki książki Astrid L.
Coraz częściej w użyciu są dwa słowa na raz - najczęściej "chcę to":) albo "mama tu", jeśli chce żebym gdzieś przyszła.

Czwartek u Karola

Aby Gucio miał więcej kontaktu z dziećmi, zabieram go do kuzyna Karola. Już trzeci czwartek z kolei.



2007-11-18

La la la



Gucio niezmiennie czuje pociąg do muzyki.

2007-11-16

Polewanie

video

Wizyta Miłka







Wreszcie udało nam się znowu zobaczyć z Miłkiem i Iwoną. Tym razem przyjechali do nas. Chłopaki bawili się bardzo świetnie:) Za każdym kolejnym spotkaniem widać jak się zmieniają i coraz lepiej potrafią bawić się RAZEM.

2007-11-15

TV



W krainie Deszczowców...

Dinozaury


Dawno nic tak nie zafascynowało Gucia jak... dinozaury. I to od pierwszego wejrzenia.
W niedzielę poszliśmy z Marcinem do kina, a Gucio został u dziadków w Wawrze. W wielkim worku zabawek po Kubie znalazło się kilka stworów - potworów, a w tym Ten Jeden Najważniejszy: dinozaur dzidzia w jajku. Gucio wie, że jest jego mamą... przytula go, karmi, czyta mu...

Rozmawiają?

2007-11-05

Długi dzień


Najbardziej lubię takie dni, które się przyjemnie dłużą. Nie trzeba iść do pracy, rano przewalamy sie we trójkę w łóżku a potem razem jemy śniadanie. Dziś był taki dzień:) a następny w sobotę.

Dziś Gucio był w bardzo dobrym humorze. Stroił się, śpiewał, bawił. (Tu prezentuje wspaniałą kolekcję bransoletek). Wybraliśmy się na spacer do cioci Czesi, która prowadzi niedaleko nas grupę przedszkolną. Gucio oswaja się z dziećmi i miejscem - dziś nawet został tam na chwilę sam i nie miał nic przeciwko. Coraz częściej bawi się razem z dziećmi, a nie obok nich. Do wieczora wspominał jak było fajnie.
Tu brzdąka sobie wesoło jakąś melodię....

video

Zaległości


Agusia czyta dzieciom.