
2013-11-30
2013-11-26
Całe dnie razem:)


***
Tak się cieszę z tego, że mam filmiki z czasów, kiedy Lena i Gucio byli mali. Znów dziś obejrzałam całą serię i upewniłam się, że bywało miło, ze nie tylko krzyczałam, że nie tylko się kłócili. Teraz jak widzę ich walki, wydaje mi się, że nie było między nimi za wiele dobrych interakcji...a jednak. br Trzeba przyznać, że Lena potrafi dopiec Guciowi cichaczem, a potem biegnie do mnie po pomoc. I kto obrywa? No. Na szczęście widzę ten mechanizm i staram się nie faworyzować młodszej, słodkiej, niewinnej dziewczyneczki, hahaha. Ma swój wkład we wnerwianie brata. A on nie przebiera w środkach. To chyba dla mnie najtrudniejsze - jak się tłuką. Ale cóż.
Chciałabym czasem cofnąć czas i z tym co wiem dziś, jeszcze raz przejść przez to macierzyństwo. Szkoda, że się nie da.
Pewną nadzieję pokładam w tym, że dzieci szybko się resetują i updejtują do nowych sytuacji. Np. Gucio 5 minut po wielkiej awanturze przychodzi i z uśmiechem coś opowiada. On już tam nie jest. Jest tu. Tylko ja mam kłopot, żeby za tym "tu" nadążać ... hahaha.
Dzieci
Dzieci są niezwykłe. I cudowne. W niedzielę, w kościele, zakonnica prowadząca osobną dla nich katechezę, zapytała : co musi zrobić człowiek, żeby się znaleźć w raju? hahaha. Dzieci: umrzeć!:)))
***
Dziś Lena opowiedziała ciociom, że kiedy po raz pierwszy zostawała z Asią, a ja szłam na spacer, bała się, że nie wrócę.
Takie zdarzenia uświadamiają mi, że rozmowa z nimi to stąpanie po kruchym lodzie, że nawet przy wielkiej uważności i tak nam wyobraźni nie styka..
***
Poza tym jest mi dobrze. Zakotwiczyłam. Staram się być tu i teraz i nie zwariować;)
***
Dziś Lena opowiedziała ciociom, że kiedy po raz pierwszy zostawała z Asią, a ja szłam na spacer, bała się, że nie wrócę.
Takie zdarzenia uświadamiają mi, że rozmowa z nimi to stąpanie po kruchym lodzie, że nawet przy wielkiej uważności i tak nam wyobraźni nie styka..
***
Poza tym jest mi dobrze. Zakotwiczyłam. Staram się być tu i teraz i nie zwariować;)

2013-11-25
Samodzielność
Wystawa
2013-11-24
Danusia
Danusia skończyła 3 miesiące. Jest bardzo ciekawa świata i spokojna. Pogodna. Śmieje się do nas oczami, ustami, całą sobą. Zaczęła się też znów śmiać Lena. Wrócił jej błysk w oku. Choć jeszcze czasem pokazuje, co myśli o tej detronizacji...
Czas 2
Przeglądałam fotografie z czasów, kiedy Gucio miał 3...4...5 lat, a Hela roczek...2... byłam zaskoczona ile było między nimi czułości. Pamiętam swoje zmęczenie i kłótnie i napawam się obecną czułością Gucia dla Danusi. A ta czułość była i wcześniej. Przytulanki, brykanki... Dobrze mieć zdjęcia. Podpórkę pamięci.
Dziś Gucio powiedział: poczytam sobie sam na dobranoc...i poszedł do swojego pokoju z nowo kupioną książką...
Dziś Gucio powiedział: poczytam sobie sam na dobranoc...i poszedł do swojego pokoju z nowo kupioną książką...
2013-11-17
Czas

Wszystko przepływa. Chciałam coś napisać, ale już nie pamiętam co. Mijają kolejne tygodnie, po poniedziałku zaraz jest piątek. Za chwilę Święta. Chciałam robić z dziećmi ręcznie prezenty, ale nie wiem, czy w tym poniedziałkowo-piątkowym systemie, da się wykroić na to czas? Gdzie jest ten czas? Mam wrażenie, że bez ustanku gotuję obiady i usypiam dzieci... może tam się właśnie schował. Gucio za chwilę będzie miał 8 lat. Skończone.
Gdzie ten czas?
Powiedział po raz pierwszy, że chce jechać na ferie, na tydzień, bez nas... Jeszcze przed chwilą nie chciał robić nic beze mnie, jak Hela teraz.
2013-11-12
2013-11-11
Tarabuk też musiał być. Urodzinowo trafiliśmy na PLANSZÓWKI. Super!
Dżonka z Budzią, czyli obiecany deser urodzinowy!
Świeczki 1
Subskrybuj:
Posty (Atom)