2010-01-12

Helenka chodzi i się wspina


To między 14 a 15 wdrapaniem się na fotel. Wchodzi, zaśmiewa się, rozsiada, czyta książkę, schodzi, bije sobie brawo i od nowa...
Generalnie często bije sobie brawo.
No i doczekałam się - nie możemy jej spuścić z oka na sekundę - pnie się w górę, przynosi sobie stołeczki pod krzesła i próbuje jeszcze wyżej....półki, stoły, drabinki... tapczan, akwarium...parapet to wymarzony plac zabaw.
Ratunku.
Kiedy ja mam gotować?
A kiedy robić wpisy na bloga?:)

Chodzi od początku roku - stopniowa...dwa kroki, trzy...kilka dni temu cieszyliśmy się z sześciu. A teraz już pokonuje pół pokoju.
Dumna z siebie. Bez wywrotek. Stabilnie. Z pięknym klap na pupę, kiedy traci równowagę.
A, spokojnie daje się chodzić i ssać palec równocześnie:)

Helenka chodzi:)

A śniegu przybywa i przybywa


Było tak...

I tak:) To z tatą na spacerze.

A to wczoraj. I ciągle pada:)

2010-01-10

Urodziny Toli

Już od dawna wyczekane, świetne, gwarne i kolorowe - dziś świętowaliśmy drugie urodziny Toli.



Życzenie pomyślane, świeczki zdmuchnięte:)




Dwie Heleny w rozmowie.


Gdziekolwiek się nie pojawi, jest rozchwytywane. Auto policyjne.


Pogaduchy, dzieci, zabawa i zabawki, pyszności do jedzenia... a co zdaniem Gucia było najfajniejsze? Galaretka.

Gwiazdka z nieba


Są takie dni, prawda? kiedy wszystko jest takie jak powinno, kiedy aż szkoda, że dzień się kończy, chociaż z drugiej strony to dobrze, bo trzeba odpocząć...
Na Bielanach dziś było fantastycznie. Pięknie śpiewano, oklaskiwano pana Wilkonia otoczonego gromadą dzieci i jeszcze na koniec ciasto z Tosią, Helą i ich rodzicami.... z którymi spotkaliśmy się znów popołudniu na urodzinach pewnej cudnej dwulatki:)



2010-01-06

Górka cd.



:)
A dziś bez aparatu niestety, ale wieczorny spacer był bajkowy w 100%. Uroki zimy.

2010-01-05

Górka

Po przedszkolu - obowiązkowo górka:)









Maksymalna radość i super zabawa z innymi dziećmi - i tylko rozpacz, kiedy idziemy do domu....