2010-01-22

Zęby

Ciągle zapominam o nich napisać. U Heli cztery ( jedynki i dwójki) na górze. Na dole jedynki. I krzywa dwójka. Czekaliśmy na drugą dwójkę, a tu nagle okazało się że ponad miesięczny katar zaowocował dwoma dolnymi... czwórkami. Teraz nie ma kataru. Forma wyśmienita, więc mała otrzymała drugie w swoim życiu szczepienie. Ręka lekko spuchnięta, ale na razie obywa się bez gorączki itp.
W przychodni lekkie tylko skrzywienie nosa wykonała pani doktor, pytając "czy nadal zamierzam przychodzić co pól roku". Poza tym bez problemów.
Zważona, zmierzona, oddana w całości:)
10,5 kg... 71 cm... ale to było w ruchu i nie wierze:)

2010-01-19

Smok i inne przyjemności, czyli urodziny czas zacząć:)






No tak, to pierwszy prezent urodzinowy, który doleciał do nas z Australii - tydzień wcześniej, czyli całe urodzinowanie potrwa ze dwa tygodnie:)
Dziękujemy!

2010-01-18

Sushi


My z Guciem nie należymy do Podróżników- awanturników. Raczej do Podróżników - marzycieli. Lubimy jak sprawy toczą się utartym torem, a zmiany musimy długo oswajać. Ale. Zdarzyło się, że przepaliła nam się w kuchni żarówka. No i dla Gucia był to problem nie mały. Dla mnie skala znośna. Zarządziłam pomoc w gotowaniu - miał trzymać latarkę. Rola doniosła. I co się okazało? Że to super, że jest ciemno. Że cienie na ścianie piękne nam się pojawiły, że światło przez różne rzeczy przepuszczone jest bardzo ciekawe, kolorowe, zmienne... I że to świetna zabawa!

Z wiedzy o świecie:
-Jestem kowbojem!
-A co jedzą kowboje?
-Sushi.
:)))
Tu akurat szarlotkę, ale co tam... następnym razem podam wodorosty.


Ależ zabawa. Sama zakłada czapkę:)

2010-01-12

Helenka chodzi i się wspina


To między 14 a 15 wdrapaniem się na fotel. Wchodzi, zaśmiewa się, rozsiada, czyta książkę, schodzi, bije sobie brawo i od nowa...
Generalnie często bije sobie brawo.
No i doczekałam się - nie możemy jej spuścić z oka na sekundę - pnie się w górę, przynosi sobie stołeczki pod krzesła i próbuje jeszcze wyżej....półki, stoły, drabinki... tapczan, akwarium...parapet to wymarzony plac zabaw.
Ratunku.
Kiedy ja mam gotować?
A kiedy robić wpisy na bloga?:)

Chodzi od początku roku - stopniowa...dwa kroki, trzy...kilka dni temu cieszyliśmy się z sześciu. A teraz już pokonuje pół pokoju.
Dumna z siebie. Bez wywrotek. Stabilnie. Z pięknym klap na pupę, kiedy traci równowagę.
A, spokojnie daje się chodzić i ssać palec równocześnie:)

Helenka chodzi:)

A śniegu przybywa i przybywa


Było tak...

I tak:) To z tatą na spacerze.

A to wczoraj. I ciągle pada:)

2010-01-10

Urodziny Toli

Już od dawna wyczekane, świetne, gwarne i kolorowe - dziś świętowaliśmy drugie urodziny Toli.



Życzenie pomyślane, świeczki zdmuchnięte:)




Dwie Heleny w rozmowie.


Gdziekolwiek się nie pojawi, jest rozchwytywane. Auto policyjne.


Pogaduchy, dzieci, zabawa i zabawki, pyszności do jedzenia... a co zdaniem Gucia było najfajniejsze? Galaretka.