2015-01-03

Praca na całe życie

Czytam. Pochłaniam, bo książka napisana świetnym językiem o sprawach, które mnie dotyczą. Pani Cusk trafia w sedno - opisuje czysto subiektywnie swoje intymne doświadczenie i mam wrażenie, że udało jej się dotknąć jakiejś szerszej sprawy, może nawet Prawdy. Nie rozumiem, czemu ta książka wywołała tyle oburzenia w świecie, hahaha. Mi przyniosła wielką ulgę - że nie tylko moje weekendy legły w gruzach, że nie tylko ja na liście marzeń na jednej z czołowych pozycji mam sen (choć jedna noc, ale cała! aaaa!), i ktoś to nie tylko przeżywa, rozumie, ale jeszcze tak pięknie ujął w słowa... Gucio za chwilę będzie miał 9 lat... ledwo ledwo pamiętam tamtą siebie - zmiana jest (choć jak dla mnie na lepsze) to jednak brutalna i tylko częściowo z mojej woli, hahahah.
Na zdjęciu my z Marcinem, jeszcze Przed. Polecam książkę. https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/praca-na-cale-zycie

4 komentarze:

Bożena Cichecka pisze...

masz inną twarz... bardziej miękką, bez pancerza :)
też marzę o spaniu, a mam tylko 1 dzieciątko :)

Anonimowy pisze...

To było moje największe odkrycie po urodzeniu dziecięcia - że to właśnie ta tytułowa praca na całe życie.
Przychodzi weekend - a tu praca, przychodzi urlop - a tu jednak praca, przychodzą święta - a tu praca i nadal noce przerywane jak każdego dnia...

lolka

Kaja pisze...

Jako mama ośmioipółlatki, sześcioipółlatka i dwutygodniowego noworodka- potwierdzam.... i koniecznie muszę przeczytać książkę. :)

Katarzyna Gałązka pisze...

gratuluję:)))