2006-12-30

Skarpeta na plecach


Gucio jeszcze nie zauważył, że od 2 dni ma przyczepioną na plecach skarpetę. Zapytasz pewnie Drogi Czytelniku: po co mu skarpeta? Otóż w tej skarpecie jest rozgnieciony czosnek, którego opary przez cały czas inhalują Gucia, który ma niestety kłopoty z gardłem i kaszle.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Już raz pisałam, że Gutek to wykapana mama. Niniejszym to potwierdzam.
Śląc jednocześnie prawie noworoczne życzenia.
karynk

prodeus pisze...

olena tez chora. dzis z 39.5 bylismy na ostrym dyzurze. na szczescie solidna dawka homeopatykow postawila ja na nogi i znow mamy nasze dziecko z powrotem. pozdrowienia

cudzoziemka pisze...

on w blyskawicznym tempie rosnie i zmienia sie. sliczny gucio. bądz zdrów! :*

Ewa pisze...

Stwierdzam, że fryzura Gucia się ustatkowała. Gdzie ta burza na głowie?

Szczęśliwego Nowego Roku rodzinie Gałązków życzy Smocza Rodzina.

barszczyk75 pisze...

dziekujemy!:)

barszczyk75 pisze...

i wzajemnie!!!!