2015-11-25
2015-11-21
Twórczość od rana do nocy
2015-11-20
Magia
2015-11-11
Kolorowanki
Ząb

Kiedy ma się 7 urodziny, idzie wyrwać ząb;) Hela poszła, zgodziła się, bo mleczak mocno się trzymał, choć stały już wyrósł...całkiem nieoczekiwanie okazało się, że ma też do zaplombowania dziurkę (na niebiesko!) ... Wyrywanie było ok, mimo zastrzyków - trzy nakłucia!
I ta laska nawet nie mrugnęła! Otwierała buzię i o wszystko pytała.
I to był właśnie koszmar - wszystkie odpowiedzi dostawała niezrozumiałe, bądź zdrobnione pieszczotliwie..."o, misiu, tu ptaszek przeleci..." aaaaa, byłam taka wściekła! 7 letnia dziewczyna jest traktowana jak ...jak...no właśnie, jak kto? bo ja i Danki nie traktuję tak dziecinnie...wiec, co ?
Pani chciała borować - mówi, że zamiata szczoteczką...więc spokojnie mówię: to wiertło, jak wiertarka, oczyszcza ząb, to się nazywa borowanie...Pani mówi: konieczna ekstrakcja zęba...więc mówię: ząb będzie teraz wyrwany...aaaaa...i to ciągłe "misiu"...ratunku!
Po dentyście, poszłyśmy na lody:) hmmm a w zasadzie lodziki, lodzieńki, w sklepiczku sobie kupiłyśmy, hahaha...
2015-11-10
Helena lat 7
2015-11-06
Zapytać

Gucio ma u nas opinię przyklejonego do komputera. Czasem chcę go wyciągnąć do lasu, na rower, na plac zabaw... Nie chce, woli dom. Ale ostatnio zarzuciłam ten "projekt" dotleniania go. I po prostu pytam.... bez oczekiwań, bez nacisku, zostawiając mu przestrzeń na odmowę. Guciu, właśnie się wybieram tu i tu, chcesz iść/jechać ze mną?
I Gucio najczęściej chce.
Poznań
Podróż
2015-11-05
Kończenie

Przestałam karmić piersią Danusię. Dziś mija tydzień, a ja mam ciągle pełne i obolałe piersi, za to Danusia już nawet nie wspomina o ssaniu. Trochę więcej się do mnie tuli, trochę częściej woli być ze mną niż z innymi... Mam wrażenie, że łatwiej jej poszło niż mi. Mi jest żal i smutno...i tęsknię za tą harmonią... Choć też trzymam się swojej decyzji, bo pamiętam narastającą irytację i zmęczenie. Czuję swoja potrzebę osobności, oddzielenia.
Czuję ulgę. Czuję żal.
Wiele mieszanych uczuć.
Na początku Danusia mówiła mi..."Tęsknię za cycusiami".. albo "Jesteś głupia! Nie dajesz mi cycusia, a przecież ja jestem taka malutka..."... i umówiłam się ze sobą, że jeśli będzie bardzo rozpaczała, wrócimy jeszcze na trochę do karmienia. Nie rozpaczała zbytnio. Nie wróciłyśmy.
No i teraz uczymy się na nowo chodzić po świecie osobno.
Subskrybuj:
Posty (Atom)