2014-03-24

Ego

 photo 201403233198-4_zps3e0934c5.jpg
Hela skacze. Skacze po materacu, na którym leży Danusia. Robi to regularnie, najczęściej tym mocniej im bliżej jestem ja. No bo skacze dla mnie - pięknie się wtedy wkurzam. Dziś też skakała. Tylko, że nie było mnie w pokoju, a ona wpadła na Dankę i mała bardzo się rozpłakała. Tak przejmująco i głośno, że nadbiegłam czym prędzej. Przytuliłam Danę, powspółczułam jej. Zero złości na Lenę. Powiedziałam tylko bardzo spokojnie, że właśnie dlatego nie lubię jak tak skacze. Czułam w sobie totalną przestrzeń na co teraz. Skok został w zamierzchłej przeszłości, nie było win, złości i pretensji.
Lena się rozpłakała.
Te jej piękne oczy przelały się łzami i tuliła Danusię i widać było, że bardzo się przestraszyła. Przytulałyśmy się we trzy, aż i ta chwila minęła.
Chciałabym częściej czuć w sobie tę przestrzeń. Przestrzeń na nich, a nie na moje ego, takie się wymandrzające.
Uczę się przy nich więcej niż mogę ogarnąć, hahahah.
Pięknie ta moja piękna córeczka pozuje. Ach! Tak sobie dziś pozdjęciowałyśmy:)

5 komentarzy:

Joanna - Mama w Centrum pisze...

jesteś moją inspiracją :-)

Małgorzatka pisze...

pięknie:)

Anonimowy pisze...

Wiesz ja walczę wciąż ze sobą, między złością na głupie zachowanie moich dzieci a spokojem żeby po raz kolejny im wytłumaczyć i dlaczego czasem się złoszczę ich zachowanie...
Kika

Katarzyna Gałązka pisze...

ahhaha...ja tez! 300 razy dziennie robie glupio, ale jaka jestem dumna jak mi sie uda na oddechu! i te chwile chce wzmacniac, pamietac, karmic sie niemi, zeby bylo ich wiecej...

Katarzyna Gałązka pisze...

ahhaha...ja tez! 300 razy dziennie robie glupio, ale jaka jestem dumna jak mi sie uda na oddechu! i te chwile chce wzmacniac, pamietac, karmic sie niemi, zeby bylo ich wiecej...