Chciałabym mieć taras. Taki wychodzący do ogrodu. Prosto z domu.
Uwielbiam takie dni, jak dziś, kiedy siedzimy cały dzień w ogrodzie albo w drodze do ogrodu, na słońcu, kiedy można w słońcu jeść obiad, dzieci boso albo na golasa po trawie, wiaterek smaga, ... no i właśnie do tego mi taras. Na szczęście możemy po sąsiedzku i gościnnie. Ale i tak. Chcę taras.
A dziś było cudownie.
Danka zaliczyła pierwsze swobodne w tym roku spanie na słońcu - bez czapki! I leżenie na tarasie. Gucio bardzo się bał, ze pogryzą ją mrówki...Próbowałam mu wytłumaczyć, że lepiej tak leżeć i być pogryzionym niż nie leżeć, hahaha.
2014-03-28
2014-03-25
2014-03-24
Ego

Hela skacze. Skacze po materacu, na którym leży Danusia. Robi to regularnie, najczęściej tym mocniej im bliżej jestem ja. No bo skacze dla mnie - pięknie się wtedy wkurzam. Dziś też skakała. Tylko, że nie było mnie w pokoju, a ona wpadła na Dankę i mała bardzo się rozpłakała. Tak przejmująco i głośno, że nadbiegłam czym prędzej. Przytuliłam Danę, powspółczułam jej. Zero złości na Lenę. Powiedziałam tylko bardzo spokojnie, że właśnie dlatego nie lubię jak tak skacze. Czułam w sobie totalną przestrzeń na co teraz. Skok został w zamierzchłej przeszłości, nie było win, złości i pretensji.
Lena się rozpłakała.
Te jej piękne oczy przelały się łzami i tuliła Danusię i widać było, że bardzo się przestraszyła. Przytulałyśmy się we trzy, aż i ta chwila minęła.
Chciałabym częściej czuć w sobie tę przestrzeń. Przestrzeń na nich, a nie na moje ego, takie się wymandrzające.
Uczę się przy nich więcej niż mogę ogarnąć, hahahah.
Pięknie ta moja piękna córeczka pozuje. Ach! Tak sobie dziś pozdjęciowałyśmy:)
2014-03-23
2014-03-22
2014-03-07
Spacery
2014-03-04
Mało wirtualnie, bardzo twórczo
Subskrybuj:
Posty (Atom)