2009-07-27

Cudowny weekend


Urodzin ciąg dalszy... Wczoraj świętowaliśmy urodziny Kubusia. Pierwsze!:)
Tu link do tego świętowania.
Było tak milo, że to miło ciągle trwa i nie możemy się nadziwić. Nawet Gucio wstał w DOBRYM HUMORZE. Nie budził nas. Wlazł nam do łóżka, bez rozpychania, powiedział, że uważa, żeby NIE OBUDZIĆ HELI!!! i ...CZYTAŁ KSIĄŻKĘ. Proszę mnie nie szczypać, bo to chyba sen....

W ten weekend Gucio też miał swoje małe święto - skończył 3,5 roku! I mimo że to nie do końca okrągłe urodziny, bardzo mnie to wzruszyło. Za pół roku będziemy mieli czterolatka!
No i zdałam sobie sprawę, że jesienią zaprosimy na pierwsze dmuchanie świeczki przez Helkę...

PS. Zdjęcie skradzione z zaprzyjaźnionego bloga. My zapomnieliśmy aparatu...

PS.2 A, i jest ząb na górze. Krzywuch straszny, a Lena zgrzyta...brrrr.

2009-07-25

Świętowaliśmy 3 urodziny Alka


Młodszy kuzyn Gucia (a straszy Helenki) obchodził 3 urodziny. Impreza wielce się udała. Gucio, choć zjawił się pierwszy i wyszedł ostatni, płakał, że chce jeszcze.

Wspaniały strażacki tort (a raczej to co z niego zostało). I Gucio po nim nie kaszlał!!!

Strażacki prezent:)


Goście, goście.

Ten króliczek nie jest taki smutny, tylko ma za ciasną maskę...

A kto to?

A mama sobie jako kurka pogdakała;)

Urodziny w przedszkolu mają wiele zalet. Min. taką, że jest dużo całkiem nieznanych zabawek. W tym, były na prawdę ciekawe. Szczególnie do gustu przypadło nam pudło masek. Przebierali siei duzi i mali.
PS. Zdjęcia głównie z komórki...siadła nam bateria w aparacie.

Pizza


Po raz pierwszy udała nam się dokładnie taka jaka powinna być. Może to zasługa przepisu, a może bardzo nagrzanego piekarnika. Szczęście Gucia było wielkie:)
I nasze też.

Buraczki





Dziś po raz pierwszy Helenka jadła buraczki. Bardzo jej smakowały. Zabierała mi łyżkę i sama wpychała ją sobie do buzi.
Ostatnie zdjęcie by Gucio.
PS. Gucio próbuje każdego dania Heli i jeśli mu smakuje też chce takie....
Jest w fazie wielkiej zazdrości i daje temu wyraz. A kiedy ktoś zachwyca się Helą, widać jak budzi się w Guciu rozbójnik. I natychmiast MUSI coś narozrabiać... Skąd brać JESZCZE więcej uwagi dla niego?

2009-07-23

Fabryka koronek

Do trzech razy sztuka i wreszcie dotarliśmy na wystawę. Kiedy parkowaliśmy samochód pod galerią, Gucio spojrzał na graffiti na murze i zapytał, czy to już ta wystawa...:) To pewnie po ostatniej wycieczce do CSW, haha.




Okulary przez które można oglądać świat "oczyma muchy":))))

2009-07-22

Ujazdowski

Na placu zabaw dołączył do nas Marcin.
A Lena nie wiedziała czy bardziej chce jeść, patrzeć na gołębie, na dzieci czy spać.
Wszystko było fascynujące!




CSW



Nie straszne nam duże odległości:)



Tadeusz Rolke






Guciowi najbardziej podobała się wielka czaszka zawieszona pod sufitem jak dyskotekowa kula...


O, tu jest jak w Narnii...(jak zwykle, gdzie byśmy nie byli, hehe).

Niesamowici są. Grzeczni w autobusie. Jednym. Drugim. Na ulicy. W CSW. No i w końcu mi się udało tę wystawę zobaczyć:)