2014-09-14

Pieniek

Znacie tę książkę o Pieńku? Bo u nas jest dokładnie tak. Hela kolekcjonuje przyrodę: zdechłe owady, kijki, kamienie, mech...wszystko...

Rezerwat ptaków w Kobyłce

Jeziorko zarosło. Tylko Hela coś dojrzała:)

5

2014-09-11

Szyszka - fotel

Było tak... Jest tak.

Szyszka

Było tak... Jest tak.

Nowa Helena i jej garderoba

Bezcenna była mina pani w sklepie, kiedy Hela wybierała kapciuszki do szkoły... dokładnie każdą parę pani pokazywała mnie - a ja mówiłam: ale to ONA wybiera, ja nie wiem jakie ONA chce, proszę JEJ pokazywać... "Ale to przecież dla chłopca?!" No ale na dziewczynkę też pasują, prawda??? No, ale sukienki już mają nową właścicielkę:)

Ogromne zaległości, więc zamiast nich to co dziś.

No tak, najpierw byłam chora ja, a teraz Danusia. Nie wiadomo na co, ale coś podobnego do ospy.
A więc tak: dzieci do szkoły, zakupy, obiad, pies 10 razy dziennie podwórko, kot do weterynarza, przewijanie, bujanie, czytanie...spaaaać!
A Marcin niewinnie pyta: jak to było, że kiedyś, jak dzieci szły spać to mieliśmy czas oglądać filmy?
Nie wiem. Nie pamiętam. Po przyłożeniu głowy do poduszki zostaję automatycznie wyłączona. ponowne uruchomienie następuje nad ranem, chyba że Danka płacze. Albo pies gryzie. Albo Hela woła. Albo Gucio pakuje nam się do łóżka....
Już wiem, że wrzesień jest jak uderzenie obuchem w głowę, że te zakupy, zebrania, nowy rytm. Że więcej siły potrzeba. Już to wiem, ale i tak mnie zwaliło z nóg trochę, szczególnie, że jest teraz czas odgruzowywania siebie. Danka ma rok i poczułam, że pora na mnie, pora gdzieś wyruszyć, coś porobić, ale co? Znów, po raz trzeci nie mam pojęcia kim jestem poza byciem mamą, czego chcę, czego nie chcę... trzeba od nowa to wszystko poczuć, zobaczyć, oddzielić się, stać się. Już znam ten proces, co nie zmienia faktu, że po raz kolejny zagubienie jest podobne. A podłogę umyć trzeba. PS. Często przypomina mi się, że do wychowania dziecka jest potrzebna cała wioska.. jasne, można sobie "poradzić" samemu, ale jakim kosztem? Dobrze, że babcia piętro niżej, że Asia, że koleżanki... że starszaki chodzą do kolegów i koleżanek, że można zatelefonować pod dobrze znany numer i się wypłakać, albo odgadać. Albo poradzić. Albo po prostu. Bardzo lubię ten świat międzyludzkich połączeń.