2010-11-26

Pierwszy śnieg

Chorujemy. A w zasadzie głównie Gucio, Lena dołącza się z jakimś niemrawym katarem. Ale, kiedy zobaczyli pierwszy śnieg - nie mogli nie pójść go zobaczyć, dotknąć, zeżreć;)

Lena na tym uśmiechu zakończyła swoją przygodę, uznała, ze jest okropnie, rozpłakała sięi zwiała do domu:)




Gucio próbował zostać dłużej. W końcu darmowe lody, nie?

2010-11-22

Baloniki







W sobotę wzieliśmy udział w profesjonalnej sesji fotograficznej. Na efekty trzeba trochę poczekać, ale już mogę zdradzić, że będzie... odlotowo:)

2010-11-10

2 latka i brat


Plecak z świnką Peppą był bardzo trafionym prezentem.
Wreszcie Lena mogła, idąc po Gucia do przedszkola, zapakować sobie SWOJĄ kanapkę i dumnie donieść na miejsce. Rozpakować. Obejrzeć. Zapakować. Rozpakować. Obejrzeć. Zapakować. Rozpakować. Obejrzeć. Zapakować. Rozpakować. Obejrzeć. Zapakować. Rozpakować. Zjeść!

Gucio dostał prezent "pocieszenia". Jest pocieszony:)

Hela sięjego zabawki lekko obawia.

Wersja poważna.

Wersja słodka.

Nasza Helenka ma już 2 latka