2008-06-10

Do zapamiętania


Wpisom i zdjęciom znad morza mogłoby nie być końca... nie da się tu wszystkiego pokazać, ale kilka miejsc chciałabym zapamiętać i polecić.

Wspaniałym miejscem - szczególnie dla maluszków - jest plaża w Dębkach. Wpada tu do morza niewielka rzeczka - Piaśnica. Jest o wiele cieplejsza niż morze, płytka, pięknie rozlana. Dookoła jej ujścia można się inhalować jak w tężniach. Przez kilka dni dojeżdżaliśmy tam 30 km, codziennie obiecując sobie, że to już ostatni raz;)

Zresztą minka Gucia mówi wszystko, prawda?:)

Podobały nam się też niewielkie, ale urokliwe Groty Mechowskie.

Gucio miał wątpliwości czy nie ma tam misia i pilnie szukał nietoperzy.

Maksmar - ośrodek w którym byliśmy. Gucio nie chciał z niego wychodzić i codziennie szukaliśmy sposobu na bezkolizyjne zabranie go na plażę (kiedy już był na plaży oczywiście i z niej nie chciał schodzić ... i tak w kółko). Okazało się, że nie płacze zabierany dopiero po 3 godzinach samodzielnej zabawy non stop na placu zabaw... Mogliśmy czytać, opalać się... Bajka.
Cały - niewielki - ośrodek jest nastawiony na wczasowiczów z maluszkami. Właściciele są bardzo mili, jest ładnie, czysto i wszędzie blisko. Zamierzamy tam wracać.

2008-06-09

Odpoczynek


Szczęśliwie wróciliśmy do domu po bardzo udanych wakacjach:) Teraz odpoczywamy, ale nowe wpisy już się szykują.
A tu: Gucio i jego zasypianki.

2008-06-04

I znowu morze

Tak wyglądamy dokładnie trzy lata po ślubie.

2008-06-03

Morze, nasze morze






Trzy pierwsze zdjęcia to Dębki, dalej Rozewie, Chałupy i Chłapowo. Piękne jest nasze morze.

2008-05-28

Jeszcze Sokółka


Tak spacerować po okolicy można by bez końca.


Łąka - ciągną się po horyzont. W różnych kolorach. Falujące, pachnące, rozćwierkane...




Gucio schowany jak mały kangurek.

Maki "złapane" przez Anię.