Podeszła do mnie inna mama na placu zabaw i powiedziała: "jakie pani ma silne dziecko!"
Prawda to. Daje radę "przejść" całą długość. A w zasadzie "przebujać się".
Mam dużo pracy.
Nie ma lepszego sposobu, na jej wykonie, niż zapewnienie dzieciom towarzystwa.
Pokłócili się dopiero po 5 dniach. Rekord. Wykluczają Helkę, ale ta bawi się sama.
No, dużo tez robimy, ale praca już prawie skończona.