Ta zima jest inna. Gucio chorował do tej pory (odpukać) raz...! Codziennie po przedszkolu zostajemy jeszcze długo na dworze i po raz pierwszy należymy do tych najwytrwalszych - czy sypie, czy pada, czy zimno, czy ... Hartujemy się i już. Hela przeważnie z nami, chyba, że aura jest wybitnie nieprzyjemna i mam dla niej litość.
Pamiętam jak jeszcze nie dawno wdawało mi się to niemożliwe. Że Gucio będzie się kumplował z innymi dziećmi, z chłopcami. Że znajdzie swoje miejsce w grupie. Że będzie zdrowy dłużej niż dwa tygodnie. (Jedno z drugim jest częściowo powiązane, w obie strony)
A teraz to jest.
2010-12-14
2010-12-12
2010-12-11
Poeta, jednak poeta
Mamo, przykryj mnie, bo mi zimno.
Uhm.
W nocy mi będzie ciepło, bo ten sen tak jakby otula. Prawda?
Uhm.
W nocy mi będzie ciepło, bo ten sen tak jakby otula. Prawda?
2010-12-04
Ostatnie zdanie pzred zasnięciem
Zasypiamy. Lena wierci się i kręci loki na moich włosach. Gucio ciągle coś gada, całuje ją na dobranoc, chce pić itd. Ponieważ mnie nie było w domu przez cały dzień, dopytuję jak się bawił i co robił.
W końcu bardzo zmęczonym głosem, Gucio powiedzał: Już mnie tak nie zagaduj, nie widzisz, że jestem zmęczony!
A po kolejnych przewalankach (pić, podrapać, poprawić kołdrę), sennym już głosem, tęsknie stwierdził: Lena to pachnie mleczkiem ,nie?
W końcu bardzo zmęczonym głosem, Gucio powiedzał: Już mnie tak nie zagaduj, nie widzisz, że jestem zmęczony!
A po kolejnych przewalankach (pić, podrapać, poprawić kołdrę), sennym już głosem, tęsknie stwierdził: Lena to pachnie mleczkiem ,nie?
2010-12-03
Kąpiel
Zasypani

Zabawa w "z czym ci się to kojarzy". Uwielbiam Gucia skojarzenia. Przebija mnie o ho ho...


Gucio uwielbia śnieg. Pomaga mi usypywać zaspy i nigdy nie ma dość tarzania...

Lena wprost przeciwnie... Tu patrzy z wyrzutem i wyczekuje pod drzwiami,żebym ją wpuściła do domu...

Lekkie zdegustowanie.

A tak się kończy każdy spacer Leny po śniegu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









