2010-09-19

Jimi Hendrix i Janis Joplin na Bielanach






W tym roku przypada 40 rocznica śmierci -18 września 1970 roku zmarł Jimi Hendrix a 4 października Janis Joplin. Ksiądz Wojtek uczcił to dziś występem muzyka rockowego na wieży kościoła.

Raz jeszcze Gucio


Prawie pięciolatek. Wierzyć mi się nie chce!

2010-09-16

Dziś bez dziecka?


Dziś znów Wrzenie Świata, ale tym razem bez dzieci:)
Weszłam, a pan spytał - o, dziś bez dziecka?;)
A potem (uwaga, Mamo Kuby, będzie o Tobie!) opowiedział o Pani, która też tu często przychodzi, ale jej dziecko śpi w samochodzie i ona patrzy przez szybę... Śmiałam się:) A pan się trochę zdziwił jak powiedziałam: A, nasz Kuba, oni tak zawsze:)
PS. Na prawdę się udało - i zdjęcia dziś i pogaduchy, i po Gucia do przedszkola zdążyłam :)

Pod rynną




2010-09-15

Wróciła!



U taty na barana jest najlepiej:)
Dziś rano odprowadziłyśmy z Lenką Marcina do pracy po drodze zahaczając o leniwe i kawę:)

A potem...Tak! Wreszcie doczekałyśmy się powrotu Magdy i zakotwiczyłyśmy we Wrzeniu Świata (oczywiście, bo już nigdzie indziej nie chcemy się teraz zakotwiczać, no może z wyjątkiem Tarabuka:) )

Początkowo Hela była zaspana, sceptyczna i onieśmielona...

Ale dziewczyny szybko przełamały lody i zabrały się za tworzenie dzieł.





Na koniec trochę pomokłyśmy, ale opłacało się, bo schowałyśmy się przed deszczem w sklepie z butami;) Rozmiar 23. Od razu wiedziała, które chce! I od razu musiała już w nich zostać. Stare są stare...:)

2010-09-14

Zaległe zdjęcia uliczne

Uwielbiam takie dni - kiedy wychodzi słońce, kiedy wszyscy wypełzają na ulicę i nie można się zebrać z powrotem do domu.
Część zdjęć - tych ze mną - autorstwa Kasi, naszej sąsiadki. Dziękuję i życzymy zdrowia! Wracaj szybko do naszych rysowanek i innych po ulicy hulanek!




Kasia ze swoim dziełem i - poniżej -...szkodniki dwa!


Ha! Mam coraz mniej zdjęć! Tym bardziej się cieszę z tych:)


Gucio marzy o deskorolce. Na razie pożycza od Madzi.


Kasia ciągle jeszcze bawi się z Guciem i Helą. Ale Madzia to już inna sprawa! Nastolatka:) W tle -
Gucio wpatrzony na popisy kolegów Madzi - jazda na jednym kole, hamowanie z piskiem itp. Nawet Hela rzucała okiem:)


O, właśnie rzuca.


Pomalowali ulicę, płot i przyszła pora na nosy.


Ole! Mam nadzieję, że ta jesień przyniesie więcej takich dni.

Porenek z Lenką


Koło naszego domu wyrosły kwiatki i nie dają się obojętnie minąć:)

Poza tym spadają liście, orzechy... czekamy na kasztany.




Ostatnie w tym roku maliny. Zwykle były jeszcze pod pierwszym śniegiem, ale w tym roku jest jakoś inaczej.



Cierpliwie zamalowała kilka metrów.
I po raz pierwszy pytała o kolory.

A słów pojawia się coraz więcej.
Muszę koniecznie spisać.