2010-08-14

2010-08-12

Power R. u nas w ogrodzie


Powrót z boiska. Power Rangers w akcji;)
Nie wiem czy jest na ziemi jeszcze ktoś inny, kto by mnie namówił na głośną zabawę z nawoływaniem do siebie "hej, czerwony (lub inny) Power Rangersie!" Gucio potrafi.

Helena na tropie porzeczek.

Jak upolować gruszkę???

2010-08-11

Flamenco

W poniedziałek - żałuję, że nie miałam aparatu - wybrałam się na spektakl flamenco. Gucio i Hela oglądali jak zaczarowani! Skupieni, zaciekawieni, bili brawo we własnych, całkiem innych momentach niż wszyscy. Gucio pytał o wiele rzeczy i strasznie spodobała mu się tancerka.
Dobrze jest zabierać ich ze sobą.
Spotkaliśmy też Kasię z pięknym okrągłym brzuszkiem. Już niedługo będzie z nami trzeci Francik:)
PS. Spektakle są za darmo i jeszcze będą do końca sierpnia:)

2010-08-08

Wesołe miasteczko na chwilę przed burzą


Pierwszy raz byliśmy w wesołym miasteczku - wrażenia wielki, emocje - szczególnie przy wychodzeniu... - silne. Ale przetrwaliśmy.



Gucio brał ostro zakręty...


Dałam się namówić na diabelski młyn i - warto było:)

2010-08-06

Wizyta


Prawie rówieśnice - Julie (tu z mamą Anią) i Lenka.
Julie jest bardzo podobna do Leny - podobnie się śmieje, podobnie zachowuje i tak samo dużo je:)


Gucio w te wakacje rośnie jak szalony....



Dominik korzysta z placu zabaw całkiem inaczej....;)

Kamila. Najstarsza z rodzeństwa.



Dzieci razem pięcioro i zdjęć tylko tyle, bo 5 to już niezłe zamieszanie.. A działo się o wiele więcej. Były hulanki w hula-kula i ciągłe jedzenie... Razem jeszcze się nakręcają i trzeba ich siłą od jedzenia odrywać.
PS. Z Guciem i Helenką byliśmy też w dwóch bardzo przyjaznych dzieciom galeriach.
W Aptece Sztuki, gdzie jest wystawa Sztuka Matek i gdzie dowiedziałam się, że MOŻNA dotykać eksponatów! I nikt nie karcił dzieci, które szalały i bawiły się w najlepsze.
Podobnie było w galerii Le Guern, gdzie piękna wystawa Tadeusza Rolke. Lena z Guciem oszaleli na widok pięknej przestrzeni, srebrnej podłogi i nie wiem czego jeszcze, ale biegali i krzyczeli jak dzicy. A pani się uśmiechała i zapraszała nas znowu... Świat jest piękny.