2008-07-15

Wrzeszcz

W Gdańsku mieszkaliśmy w dzielnicy Wrzeszcz. Ależ mi się tam podobało. Oto kilka zdjęć.
Malowniczo, nieprawdaż?

A więcej o starym Wrzeszczu można przeczytać tu:
www.dolnywrzeszcz.pl

Gdańsk - na wieży



Wdrapaliśmy się na baaardzo wysoką wieżę. Gucio krzyczał na przemian: "ja sam" i "duchy, duchy".

Helenka ciągle jeszcze niewielka, chociaż Gucio przezywa ją "piłka".


Widoki:)


I niespodzianka: w Gdańsku spotkaliśmy Magdę!

Gdańsk - koledzy:)


Moje ulubione zdjęcie z naszej wyprawy do Gdańska. Gucio i Tomik mazerują razem.

Tu nie całkiem w komplecie : brakuje dużego Tomka, a dziewczynka się "przyplątała" ;)

Kto wyżej....


Całkiem inna rozmowa: jechać z tyłu we dwóch jest o wiele fajniej niż w pojedynkę.

Kiedy spadł deszcz, Tomik, jak na kumpla przystało, pożyczył Guciowi kalosze. Gucio wśród okrzyków "huja!huja!"(hura, hura) wskakiwał w każdą napotkaną kałużę.

Gdańsk - plażowanie



Chłopcy - Gucio i Tomik - a za nimi obiekt marzeń: skutery wodne.
Tomik był na plaży bardziej aktywny - biegał i ciągle wskakiwał do wody. Gucio wolał takie oto zabawy:




Każdy miał to co lubi:)

2008-07-13

Jesteśmy w Gdańsku

Chwilowo jesteśmy na innym blogu:
http://tomikablog.blogspot.com/

Pozdrawiamy z Gdańska :-)

2008-07-08

Czy Lenin ma zęby?

Gucio bardzo lubi oglądać stare, pełne obrazków radzieckie podręczniki. Czasem mam wątpliwości czy powinien to robić...

- Tato, kto to?
- Lenin. Taki niedobry dziadek. - odpowiadam. I Gucio chyba zaczyna sobie kojarzyć z wilkiem, rekinem itp., bo zaraz pyta - Ma ziemy? - czyli czy Lenin ma zęby.
- Nie wiem czy ma zęby. Chyba ma. Ale on już nie żyje.
- Grób?

No i jak wytłumaczyć dziecku, że Lenin leży w mauzoleum?

2008-07-07

Liwiec


W drodze powrotnej wpadliśmy do - odpoczywających nad rzeką - naszych sąsiadek. Gucio już bardzo się za nimi stęsknił:) I z wzajemnością.

Zakopywanie w piasku:)

Gucio na kole.


Spacer.


Polowanie na pałki wodne.