2008-05-24

Jak co roku...



Jak co roku odwiedziła nas znajoma z DownUnder. Gucio był szczęśliwy, bo mógł bawić się kamerą, a jego siostrzyczka dostała pierwszy komplecik różowych ubranek:)

2008-05-23

Muzeum Wojska


Odwiedziliśmy dziś "pah pah" jak mówi Gucio. Dawno nie widzieliśmy go tak przejętego. Biegał między samolotami i czołgami, wszystkiego chciał dotknąć, o wszystko się wypytywał.

Wielkie przejęcie, nawet palec w buzi....

Udało się go nawet namówić na pozowanie, co wyjątkowo, łaskawie zrobił;)

Tata był dziś Autorytetem.

A to nasze ulubione zdjęcie - ta mina mówi wszystko:)
PS. Ciągle wzdychamy nad tym militarnym zamiłowaniem naszego synka. Skąd to się bierze?
Mi najbardziej się podobało to, że w wielkim pocisku, stojącym pod samolotem, urządziły sobie gniazdko ptaki i z otworu dochodziło głośne ćwierkanie pisklaków. Ot, brak zamiłowania do broni.

2008-05-21

Rozmowa


Gucio prowadzi coraz bardziej rozbudowane rozmowy telefoniczne. Najczęściej z jednymi i drugimi dziadkami. Tu pyta babcię Basię czy na wsi jest koń. Największym problemem jest to, że Gutek często coś pokazuje - o czym rozmówca nie ma pojęcia - i o tym opowiada, w dodatku po swojemu. No i każdy gada o czym innym. Ale i tak potem znów chętnie ze sobą rozmawiają.
Jak widać od Gucia wymaga to sporego skupienia.

Jeszcze trochę snu


Można też tak. W każdym razie ręce pod poduszką obowiązkowo. Niezależnie od pozycji.

A tak trzyma sobie królewicz stópki. Trzeba dodać: najpiękniej pachnące stópki na świecie. Jestem od ich wywąchiwania totalnie uzależniona. Co będzie jak przestaną tak słodko pachnieć?

2008-05-19

Nosiaczek


Gucio bardzo rzadko sypia z przytulankami. Częściej z zabawkami, czy czymś co go akurat fascynuje. Ale ostatnio uczymy go z Marcinem samodzielnego zasypiania. Bez wtulania w mamę. We własnym łóżeczku. No i proszę - pojawił się Nosiaczek.

2008-05-18

Rycerze



Wielka fascynacja Gucia. A w zasadzie dwie w jednym - rycerze i Józio.