2006-11-09

K I N O


Wczoraj byłam z Guciem w kinie - na seansie dla mam - i wszystkim rodzicom serdecznie polecam! Dobrze zorganizowane, relaksujące, tanie... a i Gucio miał przednia zabawę, bo na codzień rzadko widzi inne dzieci, a tu nie dość, że byliśmy z Miłkiem i jego mama, to jeszcze inne dzieci po kinie biegały, pełzały, raczkowały... i z chęcią się z nami "kontaktowały".

2006-11-08

Hey MR.DJ






Gucio potrafi coraz dłużej bawić się swoimi zabawkami, jednak na nieporównywalnie dłużej przykuwają jego uwagę sprzęty domowe: odkurzacz, wieża, telefony, lampki nocne ... podarowałam mu więc mój stary magnetofon - i :) to był strzał w dziesiątkę!

Gucio Odkrywca




Coraz częściej, kiedy gotuję, Gucio - zamiast siedzieć w swoim foteliku - zwiedza kuchnię. Wysypuje wszystko z szuflad, sprawdza jak smakują obierki, szuka czegoś pod stołem... szczególnie lubi wszystko co ma otworki -- durszlaki itp. Dziś zaskoczył mnie bardzo, bo myślałam, ze garnki na głowy zakładają sobie starsze dzieci, atu - niespodzianka!



2006-11-06

Rok temu


Dziś Gucio inaczej... zdjęcie zrobiliśmy równo rok temu w lesie niedaleko domu. Ach, wydaje się że to tak dawno, dawno temu!

2006-11-02

Odkrycia


Odkrycia zdarzają się codzień, a nawet co chwila. Najnowsze dotyczy szafek - Gucio wreszcie zrozumiał, że różne szafki otwierają się w różny sposób, i że przy otwieraniu trzeba użyc róznego natężenia siły. dziś nurkował w szafce pod zlewem i co chwila wyławiał jakiś skarb. Suszarka! Patyczki do uszu! pasta do zębów... czego tam nie ma!

Śnieg


Gucio pierwszy raz zobaczył śnieg. Oczywiście, kiedy się urodził, śniegu była masa, ale on ciągle spał i spał, i spał... a teraz -- trochę się zdziwił, chociaż kontakt nie był jeszcze bezpośredni.