W nocy okropny atak duszności. Pojechali z Marcinem do szpitala na inhalacje. Znów nocna karetka. I pytanie: czemu? Co powoduje ataki? Po pół roku nadal nie wiemy.
tak, tez dzis o tym myslalam - cale szczescie, bo dzis to nie wiem co mnie obudzilo, bylo cicho i calkiem nagle sie zaczelo - dlugo go nie wyprawie do jego pokoju....
Moje dziecko też tak miało - okazało się, że przyczyną była glista ludzka. Polecam szukanie w tym kierunku i wizytę u dr Ozimka, bo badania kału moga nic nie wykazać. U nas po przeleczeniu diametralna poprawa.
trzymamy kciuki, żeby było dobrze.
OdpowiedzUsuńBĘDZIE DOBRZE!
w szpitalu twierdza ze to wirus....?!
OdpowiedzUsuńSciskam, i aby to byl taki sobie maly wirusi i szybko sobie poszedl! gmyzka
OdpowiedzUsuńze wszystkich sił myślę o Guciu i wysyłam mu siłe.
OdpowiedzUsuńdobrze, że wstawiliście jego łóżko do siebie... życzę szybkiej diagnozy i łatwego pozbycia się tego wirusa. ściskam!
OdpowiedzUsuńtak, tez dzis o tym myslalam - cale szczescie, bo dzis to nie wiem co mnie obudzilo, bylo cicho i calkiem nagle sie zaczelo - dlugo go nie wyprawie do jego pokoju....
OdpowiedzUsuńojejku!Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!:)
OdpowiedzUsuńMoje dziecko też tak miało - okazało się, że przyczyną była glista ludzka. Polecam szukanie w tym kierunku i wizytę u dr Ozimka, bo badania kału moga nic nie wykazać. U nas po przeleczeniu diametralna poprawa.
OdpowiedzUsuń