Przez pół dnia dziewczyny bawiły się w najlepsze - cały czas rozmawiały, zatopione w swoim świecie... Efekt był jaki był:) bałagan proporcjonalny do szczęścia!
Potem zabrały się za robienie korali z makaronu razowego...
taśma washi, flamastry i farby...no i zdolne paluszki:)
mogłam przymierzyć:)
baaaardzo twarzowe korale:))
OdpowiedzUsuńDagmara
Jak ładnie Ci Kasiu w tej fryzurce :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Iwona