Po tych wszystkich przedstawieniach i zamieszaniach, zrobiliśmy sobie dziś wolny dzień. Dzieci marzyły o odwiedzinach u babci i prababci. Babcia i prababcia marzyły o odwiedzinach dzieci. Dzieci weszły na wyżyny grzeczności, wujek Kuba podarował Guciowi swoje (zbierane niegdyś) pokenmony, auto prowadziło się doskonale, słońce grzało, pies szczekał a koty miałczały. To był cudowny dzień. Dobrze czasem wyskoczyć z ramek i zrobić coś innego niż podpowiada kalendarz.

Tak, tak. Do tego wszystkiego objedliśmy się truskawkami! Sezon otwarty.
no właśnie miałam napisać, że jeśli do tego truskawki tam jeszcze były, to szczęście gwarantowane ;)
OdpowiedzUsuńlolka