Pierwszy od ponad 3 tygodni poranny spacer tak zaskoczył i zdziwił Lenę, że zasnęła...i spała jeszcze 2 godziny po ...w dowolnej pozycji;) Swoją drogą zaspy daleko ponad jej głowę, miały prawo wprawić ją w lekkie oszołomienie....
łojej ale ma pozycje. tez ostatnio jak mi Zosia zasnie w wozku to dobudzic jej nie moge. kiedys tylko dotknełam i juz sie budzila a teraz spiaczka... Pozdrawiamy
cudna!
OdpowiedzUsuńłojej ale ma pozycje. tez ostatnio jak mi Zosia zasnie w wozku to dobudzic jej nie moge. kiedys tylko dotknełam i juz sie budzila a teraz spiaczka... Pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńwidok bezbłędny:)
OdpowiedzUsuńWidok zmęczonej, wykończonej zimową aurą Helenki- bezcenny.
OdpowiedzUsuńps. śmieję się jak głupia do monitora oglądając te zdjęcia.
:))))))))
OdpowiedzUsuń