Dziś miało być dawno oczekiwanie Spotkanie. W parku. Ale tak wyglądał świat: Wylądowaliśmy więc już tradycyjnie w Tarabuku...i tam świat wyglądał tak: Plus czytanie książek, co było wielce przyjemne. Może najmniej dla Heli. Jeszcze.
Moj narazie zajada ksiazki... czytaniem raczej niezainteresowany... :) Widze, ze Magda mama Toli tu bywa... Probuje dzis wejsc na Twoj blog, ale jest kluczyk... :( Moge prosic o prawo dostepu?! Gmyzka
czyli zbliżamy się do momentu, kiedy będzie można CZYTAĆ PRZY DZIECKU??
OdpowiedzUsuńserio?
hahaha, zblizacie sie do czasu kiedy czyta sie duuuuzo DZIECKU, hahaha
OdpowiedzUsuńa już miałam nadzieję na odzyskanie kawałka swoich zajęć... ;)
OdpowiedzUsuńMoj narazie zajada ksiazki... czytaniem raczej niezainteresowany... :)
OdpowiedzUsuńWidze, ze Magda mama Toli tu bywa... Probuje dzis wejsc na Twoj blog, ale jest kluczyk... :( Moge prosic o prawo dostepu?! Gmyzka
Znalazlam email do Magdy... napisze... Gmyzka
OdpowiedzUsuń