Dobiega końca wizyta Filipa w Warszawie. Szkoda. Każdemu życzę takiego fajnego kuzyna:) A tu Gucio zbuntowany. A właśnie, że wetknę tam rękę! Omówiliśmy wszystko. Światowy kryzys, sprawy rodzinne, różności związane z komputerami, muzyką, językami i dziećmi. A przede wszystkim z filmami.
to dlatego was nie było? ;)
OdpowiedzUsuń