
Może to tak jest, że muszą minąć magiczne "trzy miesiące"... ? Gucio (odpukać) spokojniejszy, zdrowy, bez kaszlu i złych humorów. Taki grzeczny, że aż się dziś niepokoiliśmy, haha.
Zasypiając mówił dziś z szerokim ziewnięciem: "Już się wyyyspaaaałem, mamo..."
Lenka coraz bardziej "w rytmie". Niezwykle zainteresowana światem, każdym dźwiękiem, uśmiechem, zabawkami.
Wszystko wpycha do buzi i gryzie. Coraz więcej potrafi sama sobie zdobyć.
Na kolejnym spotkaniu z fizjoterapeutą, okazało się, że jest też uparta. Min. w swojej asymetrii. I że kubełek do kąpieli to jednak nie jest to.... no cóż. Miło było. Wrócimy do niego jak dziewczyna będzie już sprawnie siedziała.
ależ ona jest GUCIOWA! szok!
OdpowiedzUsuńa kubełek czemu teraz jeszcze nie?
Ale pięknie wyglądacie! Chyba jedno z najpiękniejszych Waszych zdjęć.
OdpowiedzUsuńkubelek podobno jest niedobry dla maluchow - jak w ogole kazda pozycja pionowa...nie pytalam czy potem bedzie lepiej, ale mysle ze jak juz bedzie umiala siedziec sama, to obojetne gdzie, wiec kubelek wroci do lask
OdpowiedzUsuń