

Prababcia Ewa widziała dziś Helenkę po raz pierwszy. Dużo było z tej okazji radości. A i piękne światło do zdjęć, więc korzystaliśmy! [Nie trzeba chyba dodawać, że dziewczyny były sobą zachwycone:)]


Gucio znów wspaniale bawił się z moją mamą. Nie wiem tylko, czy dinozaurów nie bolą brzuchy, po tym jak zostały nakarmione igłami z choinki:)





Zgodnie z życzeniami - trochę Marcina:)
bardzo ciepłe i wzruszające zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńAle pięknie..
OdpowiedzUsuń