Rozpusta, ale kupiliśmy dziś Guciowi drugą parę rękawic, żeby mogli ćwiczyć razem z Marcinem. Gucio jest wniebowzięty. Krzyczy "hura, hura" i "bij, bij". A na deser dostał w prezencie od naszych sąsiadów ...worek bokserski! Dziękujemy:)
A gdzie się takie kupuje? Chyba też sobie takie sprawimy, bo wygląda na to, że to wielka przyjemność dla Młodego Mężczyzny. A poza tym... jak Tomiś będzie miał takie rękawice, to ja może będę miała mniej siniaków? :) Kto by pomyślał, że człowiek będzie chciał dziecku "bokserki" kupować dla własnego bezpieczeństwa...
Niesamowicie wam ten chłopiec zmężniał!
OdpowiedzUsuńA gdzie się takie kupuje? Chyba też sobie takie sprawimy, bo wygląda na to, że to wielka przyjemność dla Młodego Mężczyzny.
OdpowiedzUsuńA poza tym... jak Tomiś będzie miał takie rękawice, to ja może będę miała mniej siniaków? :)
Kto by pomyślał, że człowiek będzie chciał dziecku "bokserki" kupować dla własnego bezpieczeństwa...