Środa - dzień dziewczyn

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Zdarza się, że w środy jadę z samą Leną na angielski. Po drodze wpadamy w różne miejsca. W sklepie z bielizną, Lena zakrzyknęła: Mamo, patrz! Pisia! Jaaaaka! Niedokończona!;)

Sen

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Po trzech godzinach ciągle sen...Przedszkole wysysa sporo sił. Trzeba je odbudować.

Huśtawka

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Próba zmieszczenia się we troje na huśtawce ..nie powiodła się. Ale wojna była przelotna. Potem było pożyczanie samochodu i czapki:) i prace ręczne. A na koniec dużo tulenia, bo nagle państwo bez rękawków zauważyli, że zimno;) Czasem to Zaufanie, że sie ubiorą sami jak zmarzną, wymaga sporo pracy nad sobą. Ale jakoś nie chorują. odpukać.

2012-04-22

Zaległości - wielki zrzut z telefonu

Photobucket

Photobucket

to dziś - lody lody lody, w końcu już lato;)

Photobucket
czemu by nie zabrać ze sobą poduszki na plac zabaw...?


Photobucket

Photobucket

a to znów konsumpcja, ale frytek w przedszkolu....negocjacje trwaly wiele miesięcy i w końcu uległam...

Photobucket

Photobucket
górka

Photobucket
dzieło wyklejankowe Leny...twarz o potrójnych ustach...może za dużo czyta o indyjskich bóstwach?

Photobucket

Photobucket
pudełka od jajek, powycinane z nich guziki i pomalowane... i ułożona z nich gasienica