2010-11-03

Kolejka










Szlak 5,5 kilometra - Pan Gustaw w większości na własnych nogach!

2 komentarze:

  1. ładną masz czapke Kasiu ;) i bardzo podoba mi się zdjęcie wychodzącej z ciuchci Heli :)
    i myślę sobie ze taki mąż, który potrafi zaopiekować się dwójką małych dzieci i zorganizować nim fajny dzień - to skarb! :)

    pozdrawiam was,
    cudzoziemka

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te czapke - zgubilam ja w tym roku, ale na szczescie sie odnalazla...

    i widze ze masz nowe wcielenie:))) super!

    OdpowiedzUsuń