
Koło naszego domu wyrosły kwiatki i nie dają się obojętnie minąć:)

Poza tym spadają liście, orzechy... czekamy na kasztany.




Ostatnie w tym roku maliny. Zwykle były jeszcze pod pierwszym śniegiem, ale w tym roku jest jakoś inaczej.



Cierpliwie zamalowała kilka metrów.
I po raz pierwszy pytała o kolory.
A słów pojawia się coraz więcej.
Muszę koniecznie spisać.
Ale cudne te zdjęcia. Magia!
OdpowiedzUsuńHelenka ma śliczne loczki:)
OdpowiedzUsuńmodelka przednia i aparat lepszy - pozyczony:)kasia
OdpowiedzUsuńpiekna dziewczyna i zdjęcia piękne/ewelina
OdpowiedzUsuńTa pierwsza fotka czarodziejska. Lenka wśród fruwających kwiatków.
OdpowiedzUsuń