2010-06-16

Powrót przez Grudziądz

Stop w Grudziądzu. Dzieci potrzebowały rozprostowania nóg i połapania oddechów.





Stan Wisły...bardzo wysoki...

Plenery niesamowite.



Gucio ma to wiadomo po kim, hahah. Po mnie ...i po Marcinie. Nie mogło być inaczej. Czytelnik przede wszystkim;)

Pełne wmamowanie.

1 komentarz:

  1. Oj muszę się pochwalić że też byłam.Tylko nie pamiętam jak było bo to już tak dawno było. ;) Jak wrażenia? Po fotki jak zawsze bajeczne :) buziaki

    OdpowiedzUsuń