Smok i inne przyjemności, czyli urodziny czas zacząć:)
No tak, to pierwszy prezent urodzinowy, który doleciał do nas z Australii - tydzień wcześniej, czyli całe urodzinowanie potrwa ze dwa tygodnie:) Dziękujemy!
o, to sprawdzimy. Jedyny "kłopot", jaki może nam pokrzyżować szyki, to narodziny moich wnucząt... czyli Inka ma termin porodu. :))) Szczeniaków ma być prawie 10..
A, czy Gutek i Helcia nie marzyli przypadkiem o tym, by mieć przynajmniej po dwa szczeniaczki każde???? ;)
Który to dzisiaj? to już można słać??? :)))) My też mamy gotową paczuszkę :)
OdpowiedzUsuńNo to ślemy...
całusy
a Panstwo to nie dojada na 30? osobiscie mozna wtedy:)))))
OdpowiedzUsuńJakie cudne te dzieciaki:))))Słodkie i zadbane
OdpowiedzUsuńHania
o, to sprawdzimy.
OdpowiedzUsuńJedyny "kłopot", jaki może nam pokrzyżować szyki, to narodziny moich wnucząt... czyli Inka ma termin porodu. :)))
Szczeniaków ma być prawie 10..
A, czy Gutek i Helcia nie marzyli przypadkiem o tym, by mieć przynajmniej po dwa szczeniaczki każde????
;)
ooooo....g r a t u l u j e m y ...psa chyba niestety nie ogarniemy...to ponad mnie...dzieci szkola dom...oj...
OdpowiedzUsuńale zaproszenie do Was doszlo????