
Hela jest piękna i z inhalatorem....

A do samych inhalacji nastawiona sceptycznie... ale jakoś się daje zagadać. Ponieważ mamy już dużą wprawę w leczeniu zapalenia krtani, postanowiliśmy się usamodzielnić i zamiast jeździć do szpitala, nabyliśmy Maszynę. Lenka w dobrej formie, chrypi, ale się śmieje.
Życzcie nam dziś lepszej nocy, bo miniona nie była lekka...
Pozdrawiamy Helenkę, która była pierwsza;)
życzę.. bardzo mocno.
OdpowiedzUsuńwracajcie do zdrowia!
no nie no...!
OdpowiedzUsuńdo czego to doszło...!
to jakaś więź nadprzyrodzona między Helenami...!!!
Na szczeście nasza już zdrowa - więc to chyba dobra wróżba dla was...
a my to maszynę wypożyczyliśmy - żeby nie zapeszać...
no i oczywiście pozdrawiamy również - i życzymy powrotu do zdrowia błyskawicznego - koniecznie w niedzielę musicie być już zdrowi...! Da się...?!?
OdpowiedzUsuńmamy nadzieję, ale rożnie być może
OdpowiedzUsuńna szczęście nie jedna niedziela przed nami....
pierwszy to był Kubuś...
OdpowiedzUsuńnawet w takiej sytuacji rywalizacja, no nie...
a tak na serio, to faktycznie życzymy zdrowia! Kubusiowi z inhalatorem dość szybko przeszło, zapewne i Lence pomoże.
Biedna Helenka! Biedni Rodzice...
OdpowiedzUsuńZyczymy Wam duzo solidnego zdrowka!
ojej:( wspolczuje! zycze zdrowka dla Heli i dla Gucia oczywiscie tez, nas tez czeka zakup takiej maszyny, bo nasza córa rowniez ma dusznosci, tyle ze nie pochodza z krtani a z oskrzeli...wiec rozumiem jak to jest, pozdrawiam/ewelina
OdpowiedzUsuńHeleno, zdrowiej!
OdpowiedzUsuńRezcywiście macie jakieś niesmowite te swoje więzi :)