2009-05-28

Sesja II





I znów dziś spotkałam się z Brunem i jego mamą. Już niedługo... już niedługo....

PS. A, zapomniałam dodać, że sponsorem wolnych chwil był Marcin, który zabrał córkę do Skaryszaka i miałam wolną głowę, wolne ręce:)

9 komentarzy:

  1. Ten brzuszek i piersi wygladaja jak pasmo gorskie... bomba! :) Gmyzka

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko.. absolutnie nie podobają mi się te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie podobają się mi się te zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahah...dobre! przypomnialo mi sie jak w liceum mialam zawsze klopoty z wchodzeniem na lekcje niemieckiego...jakos moj sposob wchodzenia nie podobal sie nauczycielce...i czy sie staralam czy nie..okazywalo sie ze "Barszczewska znowu wchodzi demonstracyjnie!!!" ...hahahha nie mam pojecia czemu...i tak samo nie wiem - nie widze co jest takiego w tych zdjeciach...

    nawet Marcin mowi ze sa okropne...hahahahah...

    mi sie strasznie podobaja

    co robic...;)

    pozdrawiam anonimowych wielbicieli i nie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia są okropne

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie się podobają i to z różnych powodów; dziś przeżywam ich metafizykę

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze negatywy są anonimowe...odwagi troszeczkę najwyraźniej brakuje...Poza tym szanowny anonimowy powtarza się jak zdarta płyta...Mnie się podobają:)))

    OdpowiedzUsuń