hahahah...dobre! przypomnialo mi sie jak w liceum mialam zawsze klopoty z wchodzeniem na lekcje niemieckiego...jakos moj sposob wchodzenia nie podobal sie nauczycielce...i czy sie staralam czy nie..okazywalo sie ze "Barszczewska znowu wchodzi demonstracyjnie!!!" ...hahahha nie mam pojecia czemu...i tak samo nie wiem - nie widze co jest takiego w tych zdjeciach...
Zawsze negatywy są anonimowe...odwagi troszeczkę najwyraźniej brakuje...Poza tym szanowny anonimowy powtarza się jak zdarta płyta...Mnie się podobają:)))
Ten brzuszek i piersi wygladaja jak pasmo gorskie... bomba! :) Gmyzka
OdpowiedzUsuńo matko.. absolutnie nie podobają mi się te zdjęcia.
OdpowiedzUsuń...
OdpowiedzUsuńcoz, gusta...
OdpowiedzUsuńNie podobają się mi się te zdjęcia
OdpowiedzUsuńhahahah...dobre! przypomnialo mi sie jak w liceum mialam zawsze klopoty z wchodzeniem na lekcje niemieckiego...jakos moj sposob wchodzenia nie podobal sie nauczycielce...i czy sie staralam czy nie..okazywalo sie ze "Barszczewska znowu wchodzi demonstracyjnie!!!" ...hahahha nie mam pojecia czemu...i tak samo nie wiem - nie widze co jest takiego w tych zdjeciach...
OdpowiedzUsuńnawet Marcin mowi ze sa okropne...hahahahah...
mi sie strasznie podobaja
co robic...;)
pozdrawiam anonimowych wielbicieli i nie:)
Zdjęcia są okropne
OdpowiedzUsuńmnie się podobają i to z różnych powodów; dziś przeżywam ich metafizykę
OdpowiedzUsuńZawsze negatywy są anonimowe...odwagi troszeczkę najwyraźniej brakuje...Poza tym szanowny anonimowy powtarza się jak zdarta płyta...Mnie się podobają:)))
OdpowiedzUsuń