2009-04-11

Święconka


Tradycyjnie już pojechaliśmy ze święconką na Bielany. Grób Pański ma tam niezwykły klimat.
W tym roku los (zapewne za sprawą księdza Wojtka) zgotował nam (a szczególnie Guciowi) dodatkową atrakcję. Okazało się, że jednym z rycerzy pełniących straż przy Grobie jest nasz kolega. Konrad pokazał Guciowi PRAWDZIWY miecz rycerski. Pozwolił przymierzyć hełm. Też PRAWDZIWY. I w ogóle: POROZMAWIALI. Dla Gucia przeżycie tak wielkie, że ledwo się odzywał...






Gucio miał swoją własną święconkę. Malutką.
I to dobry pomysł, bo ochroniło to naszą przed jego małymi rączkami:)
A Hela (...muszę się pochwalić!!!) wiedząc, że wczoraj musieliśmy posprzątać, poszła spać zamiast o 21...o 18.30. I spała do rana. I to tak sama z siebie.
Dla wszystkich, którzy nas tu odwiedzają najlepsze życzenia. Zdrowia, radości i wszelkich łask. I mokrego śmigusa!

4 komentarze:

  1. Kochani!
    Radosnych Świąt i wszystkiego naj naj naj!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Helenka wyglada przeslodko z koszyczkiem! Wesolych!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Radosnego świetowania...
    karynk

    OdpowiedzUsuń