
Gucio jeszcze nie zauważył, że od 2 dni ma przyczepioną na plecach skarpetę. Zapytasz pewnie Drogi Czytelniku: po co mu skarpeta? Otóż w tej skarpecie jest rozgnieciony czosnek, którego opary przez cały czas inhalują Gucia, który ma niestety kłopoty z gardłem i kaszle.
Już raz pisałam, że Gutek to wykapana mama. Niniejszym to potwierdzam.
OdpowiedzUsuńŚląc jednocześnie prawie noworoczne życzenia.
karynk
olena tez chora. dzis z 39.5 bylismy na ostrym dyzurze. na szczescie solidna dawka homeopatykow postawila ja na nogi i znow mamy nasze dziecko z powrotem. pozdrowienia
OdpowiedzUsuńon w blyskawicznym tempie rosnie i zmienia sie. sliczny gucio. bądz zdrów! :*
OdpowiedzUsuńStwierdzam, że fryzura Gucia się ustatkowała. Gdzie ta burza na głowie?
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego Nowego Roku rodzinie Gałązków życzy Smocza Rodzina.
dziekujemy!:)
OdpowiedzUsuńi wzajemnie!!!!
OdpowiedzUsuń